5 PROSTYCH ZASAD PODRÓŻOWANIA WE DWOJE


Podróżowanie w parze to sinusoida wrażeń. Czasem jest bosko i dzielisz się każdym, nawet najmniejszym, odkryciem z partnerem, a czasem chcesz szukać pokoju w innym hotelu.

Skoro podróże uczą, to podróżowanie w duecie – ze swoją drugą połówką – jest najlepszą lekcją przetrwania. Wystarczy, że przeżyjesz to raz na własnej skórze, a zapamiętasz, żeby przed kolejnym wyjazdem spakować trochę więcej cierpliwości.

Niezależnie, czy urlop spędzacie 200 km od domu czy w miejscu, od którego dzieli Was lot z 3 przesiadkami, zmiana otoczenia nie sprawi, że magicznie znikną różnice między Wami. Jeśli jesteś typem misia koala, który wstaje tylko po to, żeby znów się położyć, raczej nie zmienisz się w zapalonego górołaza, tylko dlatego, że ruszyłeś się z domu. Choć i takie przemiany są możliwe!

Ale spokojnie. Jeśli nie należysz do małego grona par, które pasują do siebie jak połówki pomarańczy, to wciąż możesz nauczyć się jak wycisnąć ze wspólnej podróży najwięcej słodyczy.

 

  1. MIERZ SIŁY NA ZAMIARY

Mówią: umiesz liczyć, licz na siebie. Ale jeśli z matmy jesteś kiepski, niech pieniędzmi zajmie się Twój partner/partnerka. Szczególnie na wyjazdach, gdzie warto być wyczulonym na różnego rodzaju naciągaczy i lokalnych kieszonkowców. We wspólnej podróży trzeba umieć dzielić: wydatki, troski, łóżko i zadania. Przed podróżą ustalcie podział obowiązków: kto planuje noclegi, kto szuka transportu, kto wynajduje, gdzie warto zjeść i co koniecznie trzeba zobaczyć. To nie tylko usprawni Wasze podróżowanie i oszczędzi czas, ale również da poczucie misji i wielką satysfakcję, jeśli wszystkie plany uda się zrealizować.

Niech każdy zajmie się tym, w czym czuje się dobry. Pozwól mężczyźnie zaplanować skomplikowaną siatkę połączeń: od lotniczych, przez kolejowe, na rikszy kończąc. Pamiętaj, że facet o drogę nie pyta – prędzej wyznaczy nową trasę na mapie. Zostaw kobiecie poszukiwanie noclegu – to zwiększy szansę, że nie wylądujecie w lepiance bez bieżącej wody. No, chyba że na tego typu atrakcje piszecie się oboje.

 

  1. PRZEŁĄCZ SIĘ W TRYB CICHY

Podróżowanie to gwar na lotnisku, dźwięki klaksonów na zatłoczonych ulicach w Gruzji, nawoływanie sprzedawców na tureckich bazarach i taneczna muzyka w nadmorskich beach barach. Jeśli przebywacie ze sobą non stop, od zmierzchu do świtu, musi być też czas na moment ciszy, wyłączenia się i pobycia samemu ze sobą. Koniecznie spakujcie do plecaka słuchawki i róbcie sobie od siebie krótkie przerwy (np. w czasie przejazdów).

W samolocie nie musicie zawsze siedzieć koło siebie, kiedy jedno chce pospać, a drugie poczytać. To, że przyjechaliście na wakacje razem, nie oznacza, że musicie być jak papużki nierozłączki. Jeśli jedno z Was chce eksplorować jaskinie, a drugie nurkować szukając rafy, rozdzielcie się na kilka godzin i wróćcie do siebie pełni nowych wrażeń i tematów do rozmów.

 

  1. SZUKAJ ZŁOTEGO ŚRODKA

Kompromisy. Ta trudna sztuka przydaje się bez przerwy: przy wyborze celu i trasy podróży, ustalaniu budżetu, szukaniu knajpki na obiad i planowaniu czasu wolnego. Jeśli sprzeczacie się już na etapie wyboru miejsca na urlop, warto ustalić na czym Wam najbardziej zależy i jasno mówić o swoich oczekiwaniach.

Jeśli Ty kochasz Włochy, a Twoja druga połówka lubi dobrze zjeść, to już macie wspólny mianownik – obiecaj, że na miejscu to Ty stawiasz Margheritę. Jeśli marzysz o podróży do Chin, a Twoja dziewczyna szuka adrenaliny – zabierz ją w Góry Tianmen na najdłuższą kolejkę linową świata. W każdym miejscu można znaleźć coś, co odpowie na Wasze wspólne potrzeby. Pamiętaj, jeśli Twój facet chce surfować, a Ty zwiedzać okoliczne miasteczko – wspólne leżenie na plaży to marny kompromis. Albo spędzacie czas razem, albo się rozdzielacie i każdy robi swoje.

 

  1. ZNAJDŹ WAKACYJNY RYTUAŁ

Każda para ma swoje zwyczaje. Śpicie do południa i żadna siła Was nie wyciągnie z łóżka? Codziennie robicie przebieżkę na 5 km? Mówicie do siebie własnym, dziwnym językiem? Dobrze mieć wspólne rytuały również w podróży, co ciekawie urozmaica wspólny czas i nadaje mu wyjątkowe znaczenie. Może to być to np. zabawa w geocaching w każdym miejscu, które odwiedzacie. Nagrywanie krótkich filmów z różnych zakątków świata, które później zmontujecie w jedną historię. Albo zbieranie nietypowych pamiątek, których znalezienie wymaga więcej fatygi niż kupienie magnesu na lodówkę. Myślę, że świetnie byłoby mieć wspólną podróżniczą wersję bucket list i systematycznie odhaczać z niej punkt po punkcie.

 

  1. STWÓRZ ZGRANY DUET

Ostatnia zasada brzmi banalnie, ale jest kluczowa, jeśli chodzi o udane wyjazdy. Działajcie zespołowo, wymieniajcie się rolami, bądźcie jak silna dwuosobowa drużyna. Dbajcie o siebie, nieście swoje plecaki, użyczajcie ramienia do spania, wstańcie czasem wcześniej, żeby kupić lokalne rarytasy na śniadanie. Raz na jakiś czas warto odpuścić swoje plany i zgodzić się na pomysł drugiej strony. Wyrzuć ze słownika: „to się nie uda”, „to bez sensu”, „nie chce mi się”. Otwórz się na nowe i po prostu daj się ponieść przygodzie!

Dobrze zorganizowana wyprawa przypomina jazdę na tandemie. Jeśli jedno z Was się obija, drugie musi starać się podwójnie. Ale jeśli oboje wkładacie tyle samo wysiłku, razem możecie dojechać gdzie tylko chcecie.

Podróżując w parze poznajecie siebie nawzajem i świat. Wspólne przeżycia i wspomnienia buzują w głowie jeszcze długo po powrocie z wyjazdu i umacniają Waszą relację. Niektórzy twierdzą, że podróżowanie w parze ogranicza i że tylko wyjeżdżając solo można prawdziwie poznawać świat. Ale ja myślę, że gdy zgubię paszport lub ugryzie mnie jadowita jaszczurka w Azji, to wolę mieć koło siebie kogoś, komu powiem: „Ups, mamy problem!”

One thought on “5 PROSTYCH ZASAD PODRÓŻOWANIA WE DWOJE

  1. Brutus pisze:

    Podróżowanie we dwoje to prawdziwe wyzwanie chyba, że dwoje ludzi potrafi wziąść odpowiedzialność za poszczegolny etap podróży tzn. jeden partner szuka interesujących miejsc do wartych zwiedzenia, a drugi dba o to aby odpowiednio przygotować się do podróży. Myślę ze jak oboje ludzi jest w 51% dopasowanych wzgledem siebie to podróż jest przyjemnością, a nie katorgą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: