JAK PRZECHODZIĆ PRZEZ PRÓG?


Na początku zawsze jest chaos. Postanawiasz zmienić adres, więc pakujesz, wynosisz, przewozisz, wnosisz, sortujesz, rozpakowujesz, układasz masę tobołków i dziwnych kształtów pakunków, których podobno potrzebujesz do życia.

Żałujesz, że wyprzedaże garażowe nie są w Polsce popularne, bo najchętniej ½ rzeczy wrzuciłbyś do pudła z napisem „ODDAĆ”. Kilka drobnych przedmiotów znajduje nowych właścicieli, książkami dzielisz się chętnie – a to z koleżanką, a to z miejską biblioteką. Odczuwasz niemal fizyczną przyjemność, gdy w nowym miejscu widać coraz więcej podłogi, a ostatni pusty karton ląduje w koszu.

Miałam już trochę przeprowadzek w życiu i za każdym razem zazdroszczę minimalistom, których dobytek mieści się w jednej walizce. Choć przyznam, że musi się to wiązać z wieloma wyrzeczeniami i bardzo ascetycznym podejściem do życia. Nie jestem żadną maniaczką zakupów ani zawziętą kolekcjonerką, a i tak rzeczy niezbędnych do życia okazuje się zadziwiająco wiele. Choć klimat trochę świruje, to wciąż mamy w Polsce cztery pory roku i na każdą z nich zestaw innych ciuchów i akcesoriów. Ach, jak ja bym chciała mieć jedną szafę z letnimi sukienkami i już!

UTARTE ŚCIEŻKI

Każda wyprowadzka to mimowolne podsumowanie spędzonego czasu i lekka nostalgia, że to już koniec. Dopiero wtedy uświadamiasz sobie, że miałeś swoje ulubione codzienne ścieżki: jedną do sklepu, drugą na przystanek, trzecią na rower i spacery z muzyką. Smutno się pożegnać z wielkim parkiem, który się miało po drugiej stronie ulicy i ukrytymi w nim trasami do biegania. Za późno się docenia, że pod nosem była bieżnia, a na targu przemiła pani, która zawsze wybierała najtwardsze jabłka. Ale z drugiej strony pojawia się ten przyjemny stan ciekawości: co będzie dalej? Dostajesz nowy klucz, zmieniasz kod pocztowy i możesz zacząć wszystko od nowa, po swojemu. Ponoć ten pierwszy sen w nowym miejscu coś znaczy, ale Ty z emocji i zmęczenia zasypiasz jak dziecko i nie pamiętasz za wiele…

RZECZY WAŻNE I NIEPOWAŻNE

Łapię się na tym, że kolekcjonuję różne wspomnienia, a mają one kształt i zapach rzeczy, z którymi są związane. To właśnie z tego powodu tak ciężko jest nam czasem pozbyć się ukochanej sukienki, która jest zbyt krótka, by ją nosić, ale zbyt cenna, by ot tak się jej pozbyć. Mój Tata ma w szufladzie zestaw masywnych sztućców – pamiątka z wojska, których nie pozwoli sobie wyrzucić, choć leżą nieużywane od lat. Gdy byłam mała, to razem z Siostrą przywoziłyśmy z każdej podróży kamienie, a rodzice łapali się za głowę, bo skutecznie zagruzowałyśmy nimi pół balkonu. Przeprowadzka to idealny moment, by zdecydować czy wszystkie nasze skarby nie utraciły przypadkiem swojej wartości sentymentalnej i czy nie wygodniej przechowywać wspomnienia niż przedmioty.

Podświadomie czuję, że jeszcze kilka razy będę pakować swoje manatki. Mimo małych niewygód związanych z przeprowadzką, lubię zmieniać otoczenie wokół siebie. Może to złudne, jak postanowienia na początku roku, kiedy poziom motywacji do działań jest wysoki i wszystkiego nam się chce dwa razy bardziej. A może w nowym miejscu faktycznie łatwiej zabrać się za to, co chciało się zrobić już od dawna? Wcale mnie nie dziwią te wszystkie historie ludzi, którzy jednego dnia postanawiają zmienić swoje życie i… wyjeżdżają, hen, daleko. Zmiana współrzędnych geograficznych daje dobrego kopa na początek. Reszta już należy do Ciebie.

***

P.S. Niedawno byłam świadkiem ciekawej sceny: jadący przede mną bus przeprowadzkowy miał otwarte tylne drzwi paki, przez które kolejno zaczęły wypadać na jezdnię przewożone rzeczy. Na szczęście kierowca w porę zareagował na klaksony i natarczywe znaki świetlne i być może to uratowało go przed trudną rozmową z klientem, która mogłaby brzmieć tak: „Najmocniej przepraszam, ale kiedy dotarłem na miejsce, okazało się, że wszystkie Państwa rzeczy zniknęły! Po prostu ich nie ma!” Ha, ha, ha. 

 

 

 

 

 

2 thoughts on “JAK PRZECHODZIĆ PRZEZ PRÓG?

  1. Brutus pisze:

    Przez próg należy przechodzić podnosząc na przemian obie nogi.😉
    Natomiast przechodząc z jednego etapu życia na drugi to trzeba uzbroić się w zapał i optymistyczne myślenie.😊

    1. ohmydag pisze:

      zgadzam się w 100%! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: