MOJE MAŁE ODKRYCIA #2018


Grudzień to dobry czas na podsumowanie roku. Dwanaście miesięcy to wystarczająco dużo czasu, żeby coś nas zaskoczyło, zainspirowało lub sprawiło, że zmieniliśmy zdanie na jakiś temat. Tak też było u mnie, czym chętnie się z Wami podzielę.

Coś mi się zdaje, że będę w mniejszości, gdy powiem, że lubię noworoczne postanowienia, ale tylko wtedy, jeśli działają motywująco i nie wywołują żadnej głupiej presji. Bo samo posiadanie celu i planu działania jest jak najbardziej OK. Sama jestem z tych, którzy lubią na coś czekać, a bycie konsekwentną daje mi dużo frajdy.

Moje tytułowe małe odkrycia to wybrane pozytywne zaskoczenia mijającego roku, które w jakiś sposób zostawiły swój ślad i liczę na to, że będą miały swoją kontynuację w #2019. 🙂

 

  AKTYWNOŚCI

 

AERIAL JOGA

Uwielbiam próbować nowych aktywności, a jeśli działają one na ciało i głowę jednocześnie – to ja jestem za! Aerojogę ćwiczy się w specjalnych chustach-hamakach zawieszonych pod sufitem na sali. Wszystkie pozycje (asany) w podwieszeniu pozwalają na większy zakres ruchu i dają takie niesamowite uczucie, że nasze ciało jest lekkie i może więcej niż jakbyśmy ćwiczyli normalnie na macie. Aerial joga ma w sobie coś z akrobatyki, ale też beztroskiego huśtania się w hamaku – szczególnie na sam koniec zajęć, gdy można wyciągnąć się w chuście i doznać relaksu w formie przyjemnego, emocjonalnego haju. Polecam wszystkim, którzy lubią klasyczną jogę i chcą na nowo odkryć swoje ciało.

 

DOMOWY FITNESS

Z racji mojej przeprowadzki nieco dalej od centrum miasta, przeorganizowałam moje codzienne treningi. Do ulubionej siłowni nie zawsze chce się jechać, więc w ramach oszczędności czasu częściej niż wcześniej ćwiczę w domu. Nie mam żadnego problemu z motywacją, bo sport kocham od zawsze i jest to dla mnie czysta przyjemność. Nie powiem, treningi w grupie dają większego kopa i fajne znajomości, ale w domu też można się porządnie zmęczyć. Moje sprawdzone sposoby na domowe treningi, które testowałam w tym roku to:

 

  PRZEMYŚLENIA

 

FILOZOFIA ZERO WASTE

Moda na zero waste jest zdecydowanie jedną z tym, którym warto ulec, bo niesie za sobą wiele dobrego. Przy okazji kilku przeprowadzek przekonałam się, ile rzeczy kupuje się, a potem o nich zapomina, o ile przeceniamy własne możliwości i potrzeby. Ponieważ, jak każda większa zmiana, życie w zgodzie z zero waste wymaga wytrwałości i wypracowania nowych nawyków, staram się to robić małymi krokami. Zaczęłam od prostych rzeczy: na zakupy chodzę z własną torbą, noszę ze sobą butelkę na wodę i nie korzystam z jednorazówek, zakupy robię z listą (żeby uniknąć marnowania jedzenia). Nie kupuję też nowych kosmetyków, dopóki nie skończę tych, które mam.

Powoli staram się też przerzucić na ebooki, choć całkowita rezygnacja z papieru przychodzi mi jeszcze z trudem. Książki kocham, a niestety tradycyjne wydania są o wiele piękniejsze i mają dla mnie większą wartość sentymentalną. Z całą pewnością będę jednak działać aktywniej w tym temacie i starać się jeszcze bardziej ograniczać. Tak żyje mi się po prostu prościej i uważniej.

 

KUCHNIA ROŚLINNA

Gotując sama w domu i testując nowe przepisy z różnych kuchni świata, doszłam do wniosku, że najlepiej czuję się po lekkostrawnym, wegetariańskim posiłku. I choć czasem wciąż mam ochotę na mięso, jestem już prawie pewna, że mogłabym z niego powoli rezygnować. Nie tyle z powodów ideologicznych (choć dużo o nich czytam i są dla mnie zasadne), co dla dobrego samopoczucia, uczucia lekkości i przypływu energii, którą odczuwam po zjedzeniu dużej ilości warzyw. Kuchnia roślinna jest super smaczna, bo wymaga większej kreatywności niż posiłek typu: mięso + ziemniaki + surówka. Łączy w sobie mnóstwo aromatycznych składników i ciekawych połączeń smakowych, które też genialnie i kolorowo wyglądają na talerzu. Nie wiem czy całkiem przejdę na dietę wege, ale na pewno chcę ją dalej odkrywać i testować.

 

UWAŻNOŚĆ I ZDROWY EGOIZM

Chyba w końcu doszłam w tym roku do wniosku, że warto żyć w zgodzie przede wszystkim ze sobą – nawet jeśli wydaje się nam, że z jakichś powodów prowadzenie innego życia byłoby ciekawsze lub lepiej odebrane przez innych. Jeszcze bardziej doceniam wartość własnego zdania i niezależność. Olśniło mnie też, że mój temperament można szlifować, a czasem najlepszym wyjściem jest „przespać się z problemem”, zamiast rozwiązywać go na gorąco. Staram się żyć bardziej uważnie, bo zdaje się, że ostatnie 6 lat było trochę na zadyszce, bez chwili refleksji nad tym, co naprawdę chcę robić i kim chcę być. I choć dalej lubię mieć dzień zaplanowany od rana do wieczora, to daję sobie więcej luzu i staram się też cieszyć ciszą, pobyć sama ze sobą i skupić na rozwoju.

 

  PODRÓŻE

 

USA

O podróży do USA pisałam już tutaj, ale skoro robię podsumowanie, to mogę uznać, że ze wszystkich tegorocznych podróży, ta do Stanów była tą najdalszą, najciekawszą i…najbardziej męczącą! Do nowych odkryć #2018 zalicza się też jet lag, który miałam okazję odczuć na własnej skórze. Ale tego akurat nikomu nie polecam, bo spanie 15 godzin ciurkiem, a potem bezsenne 3 noce to nic dobrego, wierzcie mi! 😉

 

  UMILACZE CZASU

 

PODCASTY

Jak byłam mała, to moja mama zawsze mi mówiła, że za szybko chodzę i żaden chłopak mnie nie zabierze na spacer, bo będzie musiał za mną gonić. 🙂 Cóż, coś w tym jest, bo spacerów przez większość życia nie lubiłam, ale za to w tym roku odkryłam, jak można je fantastycznie umilić. Znalazłam podcasty! Co w nich takiego fajnego? A no, jest ich całe mnóstwo i na różne tematy. Słuchanie nie wymaga leżenia na kanapie, więc dzięki nim pozbyłam się poczucia marnowania czasu na rutynowe i nudne zadania (np. prasowanie, sprzątanie). Teraz każdą czynność, która nie wymaga dużego skupienia, mogę urozmaicić o ciekawe nagranie na wybrany temat. Mogę się uczyć języka, słuchać inspirujących wywiadów, wykładów, relacji z podróży, itd. Moje najmilsze podcastowe odkrycia tego roku to:

Wszystkich podcastów słucham w aplikacji Podcast Go lub na Spotify. Niektóre z nich są też dostępne w formie filmów na Youtube.

 

CZAS NA CZYTANIE

W tym roku udało mi się czytać średnio 2 książki na miesiąc, co na tę chwilę daje wynik 26, który w czasie Świąt może się jeszcze poprawić. 🙂 Żeby mieć więcej czasu na czytanie, musiałam się po prostu lepiej zorganizować. Przede wszystkim ograniczyłam czas spędzany w mediach społecznościowych – unikam bezmyślnego scrollowania facebooka i instagrama. Subskrybuję ulubione kanały vlogowe, więc wiem kiedy pojawiają się nowe treści, które mnie ciekawią. Kiedy otwieram laptopa, to po coś konkretnego (zakupy, kursy, blogi). Jeśli macie czasem wrażenie, że dni mijają Wam bezproduktywnie, spróbujcie zrobić sobie mały detoks od social mediów. Zobaczycie wtedy, że doba wcale nie jest za krótka. A jeśli chcecie czytać więcej, polecam zrobić sobie kurs szybkiego czytania, bo te wszystkie triki naprawdę działają i sprawdzają się, gdy macie dla siebie tylko krótką chwilę (np. w podróży). Warto robić sobie też listę książek na dany miesiąc i kolejno odhaczać lub oceniać te przeczytane. Taki lekko zadaniowy tryb zadziała motywująco i zobaczycie,  że w ciągu roku można czytać więcej niż kilka książek.

 

BLOG

Oczywiście muszę wspomnieć, że to właśnie w tym roku udało mi się założyć tego bloga i stworzyć miejsce, gdzie mogę sobie pisać co chcę i kiedy chcę. Choć akurat nad tym „kiedy” muszę solidnie popracować i zdecydowanie zwiększyć częstotliwość publikacji. Blog to moja odskocznia i przestrzeń, gdzie mogę działać twórczo, bo niestety tego mi obecnie najbardziej brakuje w mojej pracy.

 

Na koniec chciałam się z Wami podzielić małym newsem. Od teraz w zakładce Zainspirowana ruszam z nowym cyklem MMOM, czyli Moje Małe Odkrycia Miesiąca. Znajdziecie w nim moje comiesięczne inspiracje z różnych kategorii (np. film, miejsce, książka, wydarzenie, przeżycie), które mam nadzieję zainspirują również Was i będziecie mogli razem ze mną odkrywać ten fajny smak nowości! Zapraszam już niedługo! 🙂

One thought on “MOJE MAŁE ODKRYCIA #2018

  1. Brutus pisze:

    Muszę przyznać Daga, że po przeczytania powyższego tekstu o Tobie wynika, że jesteś niezwykle zapracowaną i ambitną dziewczyną. Jak na to wszystko znajdujesz czas ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: