Pagony i apaszki, czyli jak się nosi mundur


Mundur budzi różne emocje. Respekt, ciekawość, czasem uległość wobec tych, którzy je noszą. Może być wizytówką, zbroją, znakiem rozpoznawczym lub supermodnym dziełem projektanta.

Lotnicze uniformy mają być przede wszystkim wygodne (dużo się w nich ruszamy), praktyczne (szybkoschnące i łatwe do prasowania), eleganckie (są ważnym elementem marki lotniczej) i fajnie, gdyby były też po prostu ładne i dobrze skrojone.

Jeśli niemal codziennie zakładasz na siebie ten sam zestaw, staje się on twoją drugą skórą i właśnie tak powinieneś się w nim czuć. Wygodnie, pewnie i naturalnie. Mam wrażenie, że niedopasowany mundur – za duży lub za mały – bardziej przypomina przebranie i wywołuje efekt odwrotny do zamierzonego.

Lotniczy grooming wiąże się nie tylko z długą tradycją i estetyką lotniczą, ale też dyscypliną i budowaniem wspólnoty członków załogi. W mundurze jesteśmy równi, a wyróżniać może nas choćby osobowość, co sama uznaję za duży plus. Nie bez powodu nawet koledzy z pracy mają problem z rozpoznaniem nas po cywilnemu. 😉

 

Lotniczy outfit

3:30 rano. Dzwoni budzik. No dobra. Szybki przewrót na plecy i kilka głębszych oddechów. Prysznic rześki jak powietrze za oknem. Najpierw staranny kok upięty masą wsuwek, które za chwilę zabrzęczą na lotniskowym security. Makijaż gotowy w 8 minut – w końcu lata praktyki. Maskara tuszuje kilka godzin snu za mało. Jest OK. Zegarek – obowiązkowo. Jeszcze tylko drobne kolczyki i 7 guzików gładkiej jak budyń koszuli. Gdzie moja spódnica?! Z szuflady wysypuje się plątanina czarnych rajstop. Stewardesy powinny mieć na nie abonament! Duży łyk zimnej wody i można lecieć. Jak tylko wrócę, pójdę spać. Aha, na pewno…

Prawda jest taka, że latającym dziewczynom odpada chociaż jeden problem z głowy: W co mam się dziś ubrać?! Co więcej, każda linia ma swój własny Grooming Manual, w którym precyzyjnie określa dopuszczalne uczesania, kolor paznokci, makijaż, długość kolczyków, wysokość obcasa, wygląd zegarka, a nawet parasolki.

Ten modowy reżim jednym będzie idealnie pasować, a u innych wzbudzi mały bunt i chęć złamania reguł. Prawda jest taka, że obecnie nawet najbardziej konserwatywne linie wprowadzają duże zmiany. Warto wspomnieć choćby o Virgin Atlantic, które w zeszłym roku zniosły obowiązek noszenia makijażu do pracy. W trosce o zdrowie i bezpieczeństwo, wiele linii dopuszcza też coraz niższe obcasy.

 

Metamorfoza munduru

Pierwsza stewardesa na pokładzie samolotu pojawiła się 18 lat później niż steward. To właśnie mężczyzna, Heinrich Kubis, przecierał podniebne ścieżki dla przyszłych załóg. Pierwszą Sky Girl była pielęgniarka Ellen Church, która zamarzyła sięgnąć po męski fach i w 1930 roku dostała pracę na pokładzie Boeing Air Transport (późniejsze United).

Początkowo uniformy przypominały stroje pielęgniarek, a z czasem przybrały bardziej wojskowy look dzięki mankietom i czapkom. Na przełomie lat 60-tych i 70-tych linie zaczęły wprowadzać żywe, intensywne kolory mundurów (zrezygnowano z nudnego, grzecznego granatu); dodano też wzorzyste motywy: kropki, paski, kwiaty.

Choć samoloty latają po całym świecie, poszczególne linie wyrażają swoją odrębność i podkreślają unikatową kulturę poprzez ciekawe projekty mundurów. Często proszą o to znanych projektantów, tak jak Hawaiian Airlines, dla których Sig Zane zaprojektował uniformy z motywem bambusa i kwiatów lehua, które mają głębokie korzenie w kulturze hawajskiej.

Coraz częściej odchodzi się od stereotypowego wizerunku stewardesy jako pin up girl z mocnym makijażem i fantazyjnym upięciem włosów, a stawia się na wygodę i profesjonalizm. Na szczęście, jak to w modzie, pewne trendy wracają. Dla mnie od zawsze żeński mundur lotniczy kojarzył się z apaszką i eleganckim toczkiem. Te dwa elementy w sekundę przywołują skojarzenia z podniebną podróżą.

Tak jak wszystko w lotnictwie, nawet mundury mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa (np. gdy ktoś przebierze się za członka załogi w celu wtargnięcia na samolot). To dlatego, gdy wymieniasz znoszony mundur lub odchodzisz z linii, oddajesz stary zestaw do zniszczenia lub przetworzenia.

A jeśli jesteś ciekawy jak wyglądają mundury poszczególnych linii lotniczych, odsyłam do strony Uniform Freak.  

3 thoughts on “Pagony i apaszki, czyli jak się nosi mundur

  1. Barti pisze:

    To prawda, że mundur stanowi wizytówkę człowieka niezależnie w jakiej branży pracuje. W lotnictwie, w wojsku, w Policji, w Straży Pożarnej czy Zakładzie Karnym mundur budził respekt i szacunek. W dzisiejszych czasach mundur jest niestety opluwany i lekceważony gdyż zachowania ludzi się zmieniają a przeciętni obywatele stają się względem osób umundurowanych bardziej roszczeniowi i agresywni zarazem.

  2. Anie pisze:

    Ojej, z tym przebraniem się za członka załogi to bym nie pomyślała, genialne w swojej prostocie 😛 a jaki jest Twój ulubiony mundur? Pozdrawiam i życzę samych spokojnych lotów! Pisz częściej, bo temat jest na prawdę ciekawy! 🙂

    1. ohmydag pisze:

      Na żywo pięknie prezentują się czerwone mundury załogi Air Asia 🙂 Jestem też pod wrażeniem szykownych mundurów Hainan Airlines!:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: