minimalistka

  • 20 Mar

    POTRZEBUJESZ WIĘCEJ “MNIEJ”, CZYLI MINIMALIZM PO MOJEMU

    Z czasem ze wszystkiego się wyrasta. Zmieniają się idole: kiedyś chciało się żyć szybko jak James Dean, a kilka lat później wiesza się już tylko designerski plakat z jego podobizną. Zmienia się podejście do czasu: kiedyś płynął wolną żabką i nikt nie musiał się z nim ścigać – teraz zasuwa kraulem i trudno go złapać. Zmienia się też podejście do rzeczy: zbędne przeszkadzają, robią bałagan, irytują swoją krótkotrwałością i szybko się nudzą. I w końcu zaczynasz rozumieć, że życie to jednak czasownik, a więcej frajdy dają nowe przeżycia, a nie nowe przedmioty.